Pan Jan garncarskiego rzemios³a nauczy³ sie od ojca, po którym odziedziczy³ równie¿ przestornn± pracowniê z wyposa¿eniem.
Taka kolej rzeczy od lat gwarantuje przetrwanie dawnym cechom rzemie¶lniczym - umiejêtno¶ci i wiedza przekazywane z ojca na syna (choæ pocz±tkowo lepieniem garnków zajmowa³y siê kobiety... - by³a to czê¶æ gospodarskich obowi±zków zwi±zanych z prowadzeniem domu).
Zawód garncarza znany jest od dawna - na terenie ziem polskich.
Pierwsze ko³o garncarskie pojawi³o sie ju¿ oko³o 400 lat p.n.e. Z pocz±tku szanowane zajêcie kojarzone z powstaniem pierwszego cz³owieka ulepionego przez Boga z gliny, przez stulecia zapewniaj±ce dobrobyt garncarzom i ich rodzinom:
"Nie ma to, nie ma to; Jako garncarzowi; Siada sobie na skorupie; Jedzie ku miastowi" (Gorlice), z czasem - wraz z pojawianiem siê seryjnych wyrobów - zamieraj±ce, a wrêcz wy¶miewane: "Ten garncarz na ¶wiecie; ¦wiêt± ziemiê gniecie; Poszukuje baby; Na ten towar s³aby" (Gorlice).
Dzi¶ sztuka znana nielicznym, funkcjonuj±ca jako ludowe rzemios³o w niektórych regionach Polski.
Ko³o garncarskie z pow-
staj±cym naczyniem
Surowe wyroby czekaj±ce
na wypa³
Gotowe dzbanki szkliwione